|
Do zabawy w sex potrzeba: wieczoru, nastrojowej muzyki, świec, wina. Wtedy tworzy się miła atmosfera i będzie…
(Tu powinien być dźwięk cofającej się taśmy z muzyką)
No nieeee! Jak mnie zawsze wkurzały takie dyrdymały. „Nastrojowa muzyka, świece…” – chyba w wymysłach romantycznych nastolatków Seks – inaczej pierdolenie, pieprzenie, jebanie… to ma być dobra zabawa z orgazmami na końcu. Seks można uprawiać byle gdzie. Byle go tylko uprawiać!!!!! A potrzeba jedynie śliny, żeby nawilżyć się.
Ale to nie tylko szybkie tłuczenie się… O nieee! To rżniecie, dokładna penetracja cipki twardym, grubym kutasem… wolna na początku, „umiarkowana” w środku , a szybka (według upodobań kobiety) na końcu.
Ha! I ja mogę tam mówić, bo do tej pory moja żona ma orgazm za każdym razem. Ale co z tymi kobietami, które go nie mają? Wtedy… Do zabawy w sex potrzeba: wieczoru, nastrojowej muzyki, świec, wina.
Ufff….
|