|
Kiedyś, bardzo dawno temu, kiedy nie było Internetu, w ramach poznawania płci przeciwnej przeglądało się gazetki pornograficzne. Poziom tych gazetek... już nie pamiętam jaki był, ale nie można było być wybrednym jak teraz i trzeba było dogadzać sobie do każdej umieszczonej w tych gazetach dziewczynki :D - tak mi koledzy mówili ;)
Ale ja pamiętam pewien artykuł zatytułowany „Młodzi strzelają najdalej" Były w nim zdjęcia latającej spermy na będące w pewnej odległości roześmiane kobiety. I właśnie to hasełko siedzi mi w głowie do tej pory.
Pamiętam, że kiedy ja już mogłem spuszczać się na kobiety, rzeczywiście tryskałem spermą daleko :D Najlepsze jednak orgazmy, osiągałem przy kobiecie, która jest teraz moją żoną. Poziom przyjemności i wybuchów był wielki.
Teraz już, tylko od czasu do czasu zdarzają mi się strzały na daleką odległość... Oczywiście nam to nie przeszkadza, ale ja się „musze" zastanowić nad tym faktem.
Pytałem właśnie żonę, czy pamięta o tych dalekich strzałach, kiedy była jeszcze panienką. Przyznała mi rację, że kiedyś strzelałem daleko, ale dla niej liczy się obfitość.
Hmm. Nie znam się zupełnie na budowie ciała ludzkiego i zmianach jakie w nim zachodzą z wiekiem. Mam takie pytanie do Was. Czy to naturalne, że młodzi strzelają najdalej? : )
|