|
Wpis dziewiąty... O grach komputerowych
|
Zapewne wiele osób z Was słyszało o tym, jak to się dziewczynki
podrywało na gry komputerowe. Moi koledzy, kiedy byliśmy jeszcze
typowymi nastolatkami robili to ciągle. Ja zrobiłem to raz. Zaprosiłem
dziewczynę na granie... i najnormalniej w świecie ją macałem... a ona mi
na to pozwalała... Taka to była zabawa... Wiecie, zwykłe macanko... nie
wkładania chuja w jej dziurki, czy ocieranie się... nawet dziewczyna
nie była rozebrana... stare czasy...
Kiedy dawno temu grałem w grę Settlers 2 chciałem, żeby jakaś dziewczyna
zwaliła mi konia... Nie wiem dlaczego akurat przy tej grze...ale
potrzebę miałem ogromną. Niestety, żadnej wtedy dziewczyny nie miałem i
musiałem sam się zaspokajać hahaha - ech te czasy młodzieńcze.
Ostatnio przeglądałem płyty i znalazłem na nich właśnie grę
Settlers 2. Powiedziałem żonie o mojej fantazji, a że akurat mieliśmy
troszkę czasu, to powiedziała, że jak szybko się spuszczę to mi wymasuje
chuja. Zainstalowałem gierkę, trochę się rozbudowałem - mówiąc fachowo
i żona zaczęła mi walić konia... Czułem się jak nastolatek, grałem w
grę, kobieta mi waliła konia i obciągała, nawet weszła pod biurko... ale
nie spuściłem się, tylko szybko ją rozebrałem i się ruchaliśmy.
Powiedziałem Jej później, że moja fantazja z lat młodzieńczych nie
została do końca spełniona... Żona odpowiedziała, że nie ma problemu i
spełnimy ją razem następnym. A ja gry nie odinstalowalem do tej pory.
A czy Wy macie jakieś wspomnienia z grami i dziewczynami/chłopakami? Przykładowo... Może coś z Larą Croft? :D Pozdrawiamy!
|
| |
| |
Posted on : Mar 11, 2013
|
| |
|
|
|
|
|
|
|