|
Przekraczając próg willi położonej nad malowniczym zalewem nieopodal
stolicy, Agnieszka zagadała Dorotę.
- Zdecydowałaś się wreszcie przenieść do ShowPoland TV?
- Nie, nie muszę tego robić.
- Nasza stara telewizja może to uznać za brak lojalności z twojej strony
kochana.
- Nie odważą się. Jestem im potrzebna. Uwielbiam jak się trzęsą na samą
myśl, że zrezygnuję. A tu… uwielbiam ich wiceprezesa. Niech się o mnie starają,
ale powiem Ci Aguś w sekrecie, że Piotr ma przewagę, bo jest świetnym
kochankiem…
- Dorotko… - westchnęła blondwłosa piękność z zażenowaniem.
- Nie udawaj świętej. Przychodzę tu tylko aby się dobrze zabawić, a on wie
jak dogodzić. Twój hinduski przyjaciel nie ma takich zdolności..? To po co tu
przyszłaś kochana?
Dorota widząc wiceprezesa ShowPoland TV odeszła od Agnieszki i z uśmiechem
padła mu w ramiona. Blondynka jedynie mocno zacisnęła pięści. Już straciła
wszelkie opory, rozwiała wątpliwości. Ta suka zasługuje na wszystko co
najgorsze.
Obie ślicznotki dały się porwać rytmowi wieczornego eventu, organizowanego
w prywatnej willi tylko dla wtajemniczonych osobiście przez prezesa Rażakhana.
Obowiązywały stroje wieczorowe, no może poza hostessami kuszącymi strojem rodem
z imprez Hugh Hefnera.
Dorota wzbudzała zachwyt swoją asymetryczną białą suknią, odsłaniającą jej
największe atuty, szczupłe nogi i jędrny, delikatny biust. Do tego nowa
fryzura, krótka, ostra, z pasemkami w kolorze blond. Cudo. Na jej widok
westchnął Piotr, ale i towarzyszący mu reżyser Wojciech i inny, mało Dorocie
znany, postawny czterdziestoletni mężczyzna.
Rażakhan zachwycił się zaś Agnieszką, witając się z nią po dżentelmeńsku,
całując w dłoń. Kobiecie imponowała jego szarmanckość, choć wiedziała, że to
jedynie skorupa, pod którą kryją się elektryzujące fantazje brytyjskiego milionera
z hinduskim rodowodem.
Aga miała na sobie sukienkę z rozkloszowanym dołem sięgającym tylko do
kolan. Ponadto gołe ramiona. Klasyka w eleganckim wydaniu, a do tego szczupła i
delikatna figura blondwłosej piękności. Nie tylko Omar ślinił się na jej widok.
Goście przeszli do dużej sali. Kuluarowe rozmowy nagle przerwało zgaszenie
świateł. Otworzyły się drzwi i do sali wjechała największa atrakcja wieczoru.
Owoce morza, ale podane w azjatyckim stylu. Mężczyźni przełknęli ślinę. Kobiet
nieco się obruszyły. Przygotowane
pyszności zostały umieszczone na nagim ciele kobiety, jak na najlepszej
platerze.
- A oto moja nowa debiutantka! – rzucił reżyser.
Towarzystwo ustawiło się wokół speszonej, nagiej dziewczyny.
- Zaraz zobaczymy co to za smakowity kąsek… - wtrącił biznesmen.
Omar wskazał na czterdziestoletniego mężczyznę i zachęcił, aby uczynił mu
tą przyjemność i jako pierwszy skosztował. Ten sięgnął po leżącą na gładkim
brzuszku dziewczyny ostrygę. Chwycił ją jednak tak niezdarnie, że śliska
zawartość skorupy spłynęła wprost na…
Co za konsternacja. Nikt nie wiedział co zrobić. Ostryga spłynęła wprost na
wygolone młode łono dziewczyny. Mężczyzna nie miał jednak żadnych oporów przed
chwyceniem ją w palce, a przy okazji muśnięciem jej różowiutkiej cipeczki i
łechtaczki. Oblepione palce wylizał jeszcze po spożyciu ostrygi.
Goście patrzyli na mężczyznę zaskoczeni. Kobiety poczuły lekki dreszcz, a
mężczyźni żałowali, że oni nie mieli okazji musnąć tego pięknego ciała. Sama
dziewczyna drgnęła czując palce przy swojej waginie, do tego te
przytłaczających chłód potraw ułożonych na jej nagim ciele. Drobne, młode sutki
sterczały i siniały. Wolała nie otwierać oczu, nie widzieć tych, którzy jedzą
„z niej”. Wyobrażał sobie tylko, że to dojrzali mężczyźni tacy jak reżyser.
„Wprawka do nowego filmu” – tak mówił. Zdjęcia w Chinach, Wietnamie, Tajlandii.
Warto było dać się wymacać, aby przeżyć taką przygodę.
Dorota i Aga także spróbowały owoców morza, tracąc wszelkie opory przed
sięgnięciem po nie z biustu dziewczyny. To w końcu ekskluzywny, wręcz
ekstrawagancki sposób podawania potrawy na Dalekim Wschodzie. Warto doświadczyć
czasem orientu.
Jakże zaskoczony był widokiem nagiej młodej dziewczyny i objadających się
gości, spóźniony dyrektor publicznej telewizji. On także został zaproszony,
chcąc uczcić sukces wspólnego planu dominacji na rynku medialnym.
Skonsternowany, uśmiechał się jedynie. Dopiero uścisk Omara wybudził go z
letargu. Dziewczyna została poproszona o powstanie. Zeszła więc ze stołu, na
którym ją przyniesiono i zgrabnym krokiem z rumieńcami na twarzy opuściła salon.
- Mam nadzieję, że nasza niespodzianka Państwu się podobała. – powiedział
Omar, wskazując na swojego wiceprezesa, który już otwierał sąsiedni pokój i
zachęcał do wejścia.
Do gabinetu, na wygodne skórzane fotele i sofy zaproszono trzech mężczyzn:
czterdziestoletniego nieznajomego, biznesmena, w którym Omar upatrywał wielkie
nadzieje, dyrektora publicznej stacji oraz reżysera, którego film z trzema
młodymi ślicznotkami odniósł tak wielki sukces, że na stałe wszedł do tak
znakomitego klubu.
Męskim rozmową miał przewodniczyć wiceprezes. Sam Rażakhan znikł w
korytarzu zaraz za nagą dziewczyną. Agnieszka z Dorotą zostały same, choć już
po chwili wiceprezes gestem zachęcał Dorotkę, aby towarzyszyła panom w
rozmowie.
Aga została sama. Sięgnęła po telefon. Dostała kilka wiadomości od P.S., z
pytaniem, czy wszystko gra? Odpowiedź Agnieszki była krótka „Operacja w toku”.
Rażakhan nie wracał, zaabsorbowany pewnie egzaminowaniem nowej zabawki jego
ulubionego reżysera. Aga popijała wino, donoszone przez hostessy. Willę zaczęli
zapełniać inni goście, nie dopuszczeni jednak do prywatnych sal i gabinetów.
Agnieszka znudzona czekaniem na Omara, wyszła z ekskluzywnej strefy i wpadła w
wir plotek i ploteczek zwyczajowego eventu celebrytów. Nie zapominała jednak o
swoim zadaniu.
Po dłuższym czasie zadzwonił jej telefon. Kobiecy głos w słuchawce.
Rozmówczyni bardzo zaniepokojona i podniecona, domagała się nowych wiadomości i
postępów. Aga wymknęła się gościom i znikła za drzwiami prowadzącymi do strefy
prywatnej. Tam od razu usłyszała niepokojące odgłosy. Podeszła do uchylonych
przeciwległych drzwi. Nerwowo zaczęła wyszukiwać telefonu w wieczorowej
torebce. Na to czekała.
Dorota leżała na skórzanej sofie. Jej biała suknia została podwinięta, tak
aby Piotr, wiceprezes ShowPoland TV mógł lizać jej cipeczkę. Odsunął lekko
majteczki i ssał łechtaczkę, pieścił językiem jej szparkę. Wijącą się z
podniecenia kobietę trzymał za rękę nieznajomy biznesmen. Przesuwał swoją dłoń
po jej ramieniu, po dekolcie, sięgał pod sukienkę, aby pieścić jędrne piersi
Doroty.
Ujął jej sutek w dwa palce i zaczął go drażnić. Dorota prostując ręce
sięgnęła do uda mężczyzny. Wiedząc czego szuka, biznesmen położył jej dłoń na
swoim kroczku. Od razu wyczuła sztywnego kutasa, rozpychającego spodnie.
Zaczęła go dotykać, wijąc się coraz mocniej pod wpływem piotrowych pieszczot.
Obserwatorka wszystko nagrywała. Nagle usłyszał szelest. Zignorowała
go. Nie zdążyła schować telefonu do
małej wieczorowej torebki, gdy poczuła ciepły oddech Omara na swojej szyi.
- Chcesz ją skompromitować? – spytał.
Od dłuższego czasu obserwował blondynkę jak stoi przed uchylonymi drzwiami
i nagrywa coś na komórce.
– Też za nią nie przepadam. W końcu wybrałem Ciebie, moja piękna. – To
mówiąc odgarnął włosy z jej ramienia i pocałował je. – Mogę Ci w tym pomóc.
Aga spojrzała na niego.
Dreszcz zaskoczenia momentalnie puścił. Pewna siebie przytaknęła. Pomoc prezesa
ShowPoland TV będzie nieprzeceniona. Poczuła jak mężczyzna chwyta jej dłoń i
ciągnie za sobą. Omar przymknął drzwi i pociągnął za klamkę przy leżącej opodal
komodzie. Wiszący nad komodą obraz momentalnie wsunął się w ścianę,
pozostawiając miejsce dla weneckiego lustra. Aga mogła teraz bez skrępowania i
w idealnej perspektywie obserwować, co dzieje się w drugim pokoju. Wyjęła znów
komórkę i zaczęła nagrywać.
Nagrała jak Dorota bez żadnych oporów namiętnie obciągała kutasa dopiero co
poznanego czterdziestoletniego mężczyzny.
Lizała go po żołędzi, pozwalając by biznesmen mocno chwytał ją za krótkie
włosy.
Dreszcz podniecenie przeszył blondwłosą podglądaczkę. Omar wciąż stał za
nią i razem z nią podziwiał co wyczynia jego wiceprezes. Aga poczuła nagle jak
dłoń cudzoziemca przesuwa się po jej biodrze i wsuwa się pod granatową
sukienkę. Omar mruknął i szepnął:
- Cieszę się, że nosisz w sobie mój prezent. – to mówiąc przesuwał palce po
tkwiącym w dupci Agnieszki analnym korku, zwieńczonym diamentem. Ujmując uchwyt
zaczął go wysuwać i wsuwać, penetrując tym samym ciasną dziurkę blondynki. Ta
nietypowa biżuteria miała być jedyną rzeczą, którą Aga mogła nałożyć pod
lśniącą granatową sukienką. Omar uwielbiał widok błyszczącego diamentu
wetkniętego w niemniej cenny tyłeczek jego ulubienicy.
Agnieszka wpatrzona w ekstatyczne podrygi Doroty, sama zaczęła czuć coraz
większe podniecenie, choć ruchy Omara były znacznie spokojniejsze. W końcu
mężczyzna wyjął tą zabawkę i ku zaskoczeniu Agnieszki wsunął sobie koreczek do
ust. Po chwili swoim językiem zaczął pieścić pośladki kobiety, a język wsuwać w
podrażnioną dziurkę. Aga ledwo utrzymywała telefon w dłoni, starając się
ustabilizować obraz. Drugą zaś trzymała się komody. Omar, na kolanach, z głową
pod granatową sukienką, sycił się smakiem i widokiem zgrabnego tyłeczka swojej
ulubienicy. Był delikatny i stonowany.
Zupełnie czego innego od swoich kochanków oczekiwała spocona i podniecona
Dorota. Usta Doroty wypełniał penis
nieznajomego biznesmena, za to cipkę penetrował bezustannie Piotr. Mężczyźni
zgrywali się, posuwając rozpaloną ślicznotkę tak, by pchana z jednej stronny
odruchowo nabijała się na drugiego kutasa. Nagranie, tak rozwiązłej gwiazdy, na
pewno nie spodoba się w dyrekcji jej stacji.
Ale szczyt perwersji miał dopiero nadejść…
Agnieszka musiała odłożyć telefon. Nie dała rady, gdy
w jej wąską dupcię zaczął wciskać się naprężony kutas Omara.
Chwytając mocno komody zaczęła jęczeć, czując
rozpychającego się penisa w jej zgrabnej dupeczce. Jak przez mgłę dostrzegła
coś co wręcz ją rozbawiło.
Dorotę nabili na swoje chuje dwaj konkurencji jej obecnego szefa. Teraz
była już tylko ekskluzywną dziwką braną „na dwa baty” przez dyrektorów innych
telewizyjnych stacji. Zdjęcie tej sceny będzie jak policzek, będzie doskonałą
ilustracją tego w jakim poszanowaniu ma konkurencja jej pracodawcę.
Ledwo mogła znów sięgnąć po telefon, coraz gwałtowniej penetrowana przez
Omara. Ale po to tu była. Nie mogła sobie opuścić. Cyknęła fotkę i puściła
komórkę. Nie wytrzymała jęczała jak oszalała sięgając po swoją łechtaczkę tak
spragnioną pieszczoty.
Mężczyźni w sali obok pozwolili wstać Dorocie, która podeszła na czworakach
do siedzącego i masturbującego się reżysera. Jak kocica otarła się o jego nogi
i gestem zachęciła, aby mężczyzna wsadził jej kutasa w usta. Ssała mu z
zamkniętymi oczami. Nie przerwała nawet, gdy poczuła na swojej dupci ciepłą
spermę wiceprezesa ShowPoland TV, który nie wytrzymał. Musiał podejść i trysnąć
wprost na te słodkie pośladki.
Po chwili sperma wypełniła także usta kobiety. Spływała z kącików. Dorota
usiadła na podłodze i patrząc na zaspokojonych mężczyzn wypluła spermę, która
spłynęła po jej brodzie i ciele. Tego jej było trzeba. Po to tu przyszła. Od
tego czuła się coraz bardzie uzależniona.
***
|