|
Bomba i… poszły.
Wyszły równo. Cały czas nie widać faworyta. Ale… poczekajmy. Grom nabiera
prędkości. Wyrywa się do przodu. Tylko czy wytrzyma? Już przewodzi stawce o
całą długość. Dżokej pośpiesza. Groma zaczyna doganiać Maharadża. Pędzi jak
szalony. Już są łeb w łeb. Zbliżają się do mety. Grom czy Maharadża? Grom,
GROM!! Pół długości. Łeb w łeb. Maharadża! Meta. Stopklatka. Czekamy. Tak…
fantastyczny finisz dał zwycięstwo Danisowi McDeen na koniu Maharadża.
- Gratuluje. –
powiedział szef publicznej telewizji ściskając rękę siedzącego obok w loży
Omara Rażakhan – szefa Show Poland TV.
- Dziękuję.
Polski koń walczył godnie.
- My nigdy nie
odpuszczamy. A szczególnie ja. Mam nadzieję, że Pan się z tym liczy…
- My natomiast
dotrzymujemy obietnic. Liczę na to, że nasza umowa będzie respektowana. My nie
pchamy się do polityki, informacji itp., ale zachowujemy pełny monopol na
rozrywkę najwyższej klasy. Zresztą… czy Pana telewizja ma jakieś pieniądze?
- Panie Khan nie
chodzi o finansowe naciski, ale o to że My możemy naciskać nieoficjalnie i
politycznie. Dlatego zostawmy nasze profile, ale to nie jest jedyny cel naszej
współpracy.
- Jest jeszcze ta
stacja… pracujemy nad tym.
- To Pana cena,
by pozbawić się wszelkich atutów.
- Powoli te atuty
im wyrywamy, jedna już przecież u nas jest.
- Liczymy na
więcej i nie mówię tu tylko o takich atutach tamtej stacji…
- A ja wręcz
przeciwnie. – odbąknął prezes Show Poland TV wypatrując czegoś przez lornetkę.
– Wy też macie swoje atuty. Fajna laleczka prowadzi tam transmisję?
Dyrektor
publicznej przystawił lornetkę do oczu i dostrzegł stojącą przy parkurze ekipę
telewizyjną. Uśmiechnął się i przytaknął zagranicznemu gościowi.
- Słodziutka.
Może i ją skuszę…
- Nawet nie
próbuj… Ja umie walczyć o własne atuty.
- Aż tak Ci się
podoba.
- Nie ona jedyna.
- Zaproś ja do
naszej loży…
- Aby pisali o
tym…
- Zobaczymy jaka
będzie słodka. O widzę, że szykuje się do wywiadu z moim dżokejem. – Rażakhan
chwycił komórkę i wysłał wiadomość.
Po chwili
zauważyli jak i dżokej i koń znikają, schodzą do stajni, a obsługa z jego
drużyny podchodzi do dziennikarki wyjaśniając jej coś.
- Co zrobiłeś? –
zdziwił się dyrektor publicznej.
- Chodźmy na dół.
Tymczasem przy
parkurze, dziennikarka informacyjny Agata dostała wiadomość, że wywiad ze
szkockim dżokejem może przeprowadzić już w stajniach. Kamerzysta ucieszył się.
Takie zdjęcia będą o wiele bardziej atrakcyjne. Szybko zjawili się w stajniach
nieopodal toru wyścigowego. Wywiad rzeczywiście był udany, a sceneria bardzo
urokliwa. Uśmiechnięta Agata podziękowała za wywiad i kiwnęła w stronę
kamerzysty.
- Będzie
doskonały materiał. – powiedziała
- Tak, stajnia,
konie i dostosowana do tego strojem prezenterka. – uśmiechnął się kamerzysta
- Włodziu
przestań. – zarumieniła się Agata, ale i tak obróciła się niczym modelka
pokazując mu cały swój strój raz jeszcze.
- Kowbojka z
Ciebie. Kraciasta koszula, szorty, kowbojki na nogach. Na rodeo nie jesteśmy…
- Oczywiście
musiałeś wbić szpile Włodziu…
Włodek lekko
przed czterdziestką lubił dopiec swojej młodszej koleżance z pracy. Agata
zachwycała się jednak scenerią. Chłonęła zapach siana.
- Uprawiałeś
kiedyś seks na sianie Włodziu?
- Co?
- Ten zapach.
Świeżość, natura… uwodzi mnie. – Agata rozpięła kilka guzików przy swojej
kraciastej koszuli. – No chodź Włodziu zobaczymy jak to jest…
- Agatka? Tutaj?
- A czym to się różni
od: zaplecza, tyłu wozu transmisyjnego, hotelowego pokoju, toalecie w KPRM?
Włodziu jestem teraz taka rozgrzana. Szybki numerek.
- Że Tobie mąż
nie wystarcza Agatko…
- Ba… -
pociągnęła Włodka i rzuciła nim na stóg siana.
Tymczasem w
ukryciu obaj prezesi telewizyjnych stacji czekali na pikantną scenę.
Agata usiadła na
sianie i dobrała się do rozporka kamerzysty. Wyjęła jego fiuta i trochę się nad
nim pastwiła aby dostatecznie zesztywniał. Oślinionego, wylizanego i porządnie
wymacanego kutasa pozwoliła teraz wsadzić w swoją rozpaloną i od minut już
całkiem wilgotną cipkę. Włodek usadził ją na belce siana zsunął z dupci kuszące
jeansowe szorty wraz z mokrymi majteczkami i wszedł w nią.
Ostro, gwałtownie,
poczuł jak kutas przeciska się przez wejście do jej szparki. Znowu poczuł tą
przyjemność posuwania ciasnej cipeczki. Agata rozsunęła uda, podniosła nogi i
wpuściła go głębiej. Wygięła się zaczynając swoje mruczenie.
Włodek liczył
jednak na szybki seks. Po krótkiej zabawie ostro odwrócił prezenterkę i dając
jej siarczystego klapsa przymierzał się do wejścia w nią od tyłu.
Pieprzona od tyłu
jęczała na całą stajnię, aż przyłączyły się do niej podekscytowane konie rżące
jeden przez drugiego. Na szczęście ten harmider zagłuszał ekstatyczny szał
prezenterki bitej po swoim zgrabnym tyłeczku przez napalonego Włodka. Mocno
trzymał jej biodra i posuwał coraz gwałtowniej, tak że Agata ledwo co trzymała
się drewnianej bariery i wypinała się kochankowi. Uwielbiała tą ich szybką,
ostrą jazdę, nawet gdy Włodek chwytał krawędź jej koszuli i ciągnął za niego
jak za lejce.
Ujeżdżał swoją klacz, a na jej piski ślinka aż ciekła ukrytym
prezesom.
- Widzę, że Twoje dziewczynki też potrafią się dobrze bawić. - powiedział brytyjski prezes Show Poland TV.
- Tylko nie próbuj mi ich podbierać. - zarehotał jego towarzysz. Rechot nie zagłuszył głośnego jęku Agaty. Mimo jej próśb o to, by Włodek kończył w jej ustach, ten jednak nie mógł oprzeć się przez zalaniem ciasnej szparki prezenterki swoją gęstą spermą. Wyszedł z niej, dając ujście ściekając spermie. Teraz Agata poczuła na ciele szorstkie źdźbła. Włodek przetarł jej dupcię i cipkę wiązką słomy. A na deser zdzielił jak rózgą seksowny tyłeczek.
- No Agatko, zadowolona?
- Jak zawsze Włodziu. To miejsce mamy zaliczone. - puściła do niego oko nasuwając na siebie i majteczki i szorty. - To teraz do wozu i do redakcji, bo jeszcze coś sobie pomyślą.
- Hehe... najeważniejsze to zachować pozory bycia skromną gwiazdeczką, co kochana.
- Wybacz, ale czasem nie mogę powstrzymać się od tej zabawy.
Gdy opuścili stajnię, dyrektor wraz z prezesem wstali z kryjówki, cali w sianie i z trudnym do ukrycia wzgórkiem w kroku. Podnieciała ich ta zabawa dwóch niesfornych pracowników dyrektora.
- U siebie też muszę zorganizować takie zawody na sianie. - spointował Rażakhan wywołując tym wybuch śmiechu u swojego kolegi.
Podobało się? Czekam na zamówienia (może niektóre się przydadzą).
Tymczasem ceną następnego odcinka będzie kolejne 8 komentarzy (może tym razem rozwijające fabułę)
|