|
Zasypiając z
satysfakcją dobrze sprzedanego newsa Witold „Dick” Dudzik pogrążył się we
wspomnieniach. Jak to było, pierwszy raz spotkać tą Paulinę. Przypomniał sobie
jej ślub. Ona młoda pogodynka i starszy majętny facet. Para idealna. Do tego
medialny ślub, na którym fotografa z poczytnego czasopisma nie mogło zabraknąć.
Wiktor był w
swoim żywiole strzelając fotki każdemu z gości oraz, co oczywiste, parze
młodej. Szczególnie udanie pozowała mu Paulina w białej sukni z asymetrycznym
dołem, dokładnie odsłaniającym z przodu jej zgrabne nogi, z tyłu zaś z trenem.
Suknia bez ramion – idealna dla tej młodej kobiety, prawie jak do klubu, a
jednak z elementami właściwymi dla tej ceremonii. Witold nie omieszkał
uwiecznić na zdjęciach do czasopisma także innych gości. Na weselu spotkała się
w końcu cała śmietanka z ówczesnej stacji Pauliny, w tym te usilnie starające
się odmłodzić mamuśki, pozujące niczym trzydziestolatki.
Wesele jak to
wesele. Witold miał możliwość fotografowania całej imprezy, choć obiecał, że
wstępnie zdjęcia będą podlegały autoryzacji. Skoro tak, to nikt nie ukrywał się
przed jego aparatem. Stał się „nadwornym” fotografem pary młodej, a mimo to
zaskoczyła go złożona już grubo po oczepinach propozycja. Padła ona z ust pana
młodego, a panna młoda jedynie jej przytaknęła swoim uwodzicielskim uśmiechem.
Witold nie mógł
odpuści sobie takiej oferty. Parę zdjęć tylko dla pary młodej w ich sypialni,
przed nocą poślubną. Do tego Paulina, której robił zdjęcia przez całe wesele i
nie raz czuł jak mu sztywnieje w spodniach. Chyba kilka osób zdążyło do
zobaczyć. A może i sama panna młoda, bo jej rumieniec przy niektórych zdjęciach
to nie był przypadek.
Paulina niewinnie
lizała i ssała mu jaja zerkając raz na mężczyznę, raz na swojego świeżo
upieczonego męża. Fotograf od czasu do czasu odgarniał jej czarne włosy, aby
mężuś miał dobry widok. Lizała jądra bardzo dokładnie, biorąc w usta ciągnęła.
Na swojej buźce czuła sztywnego penisa. Kutas ocierał się o jej czoło,
policzki. Wiktor chwycił go i przystawił Paulinie do ust. Ta spojrzała na męża,
który trzymając kurczowo swoją pytę tylko skinął.
Paulina nie
spuszczała z niego wzroku przyjmując do ust penisa fotografa. Ssała mu żołądź.
Wysunęła język i oblizywała ją, a potem długim ruchem śliniła od czubka aż po
wypolerowane już jaja. Jej świeżo upieczony mąż gładził swojego kutasa
pozwalając mu samodzielnie zesztywnieć. Patrzył i ślinił się na widok
wydzieliny z chuja obcego faceta lepiącej się do warg jego młodej i seksownej
żony.
Za chwilę znów
niewinnie ssała mu jądra, jak dziewczynka nie patrząc nawet mu w oczy, a
jedynie w wygolone krocze. Gdy zboczony mężuś podszedł do nich, aby przyjrzeć
się z bliska, Wiktor złapał Paulinę za głowę i wsunął kutasa w jej usta.
Penetrował je tak gwałtowanie, aż prawie się dławiła. Gdy wypluła go i
zacharczała, jej mężuś tylko wydał odgłos zadowolenia „Yeah!!”. Na jego prośbę
Paulina znów zlizała chuja fotografa od jaj aż po samą główkę. Rozochocony złapał jej długie czarne włosy
jak w kucyk i pakował w słodkie usta panny młodej, żałując tylko że we włosy
nie ma wpiętego welonu. Nagle pociągnął ją za włosy każąc wstać. Opchnął na
wielkie małżeńskie łoże.
Oparła się o nie
na ramionach wypięła w jego kierunku. Fotograf podwinął tren przy jej białej
sukni, wystawiając na widok męża jej słodki drobny tyłeczek. Od razu dał
Paulinie klapsa. Skóra zadrżała. Złapał jej pośladki i rozsunął szeroko widząc
pasek majteczek kryjący obie różowe dziurki. Szybko zdjął z niej bieliznę.
Masując jej pośladki, wołał do jej męża: Patrz jaką twoja żonka ma niezłą
dupę!”. Rozsuwał jej pośladki tak że doskonale można było ujrzeć różową cipkę,
na której widok mężuś znów się poślinił. Fotograf polizał swoją dłoń i chwycił
krocze Pauliny. Szybko wsadził w dziurkę palec i agresywnie wypalcował. Gdy już
zabierał się za jej dupcię, stanął za nią, mężuś krzyknął: „Stop”!
Odepchnął
fotografa, popchnął Paulinę, tak że już klęczała na łóżku i wszedł w nią jednym
prostym ruchem swojej sztywnej pały. Fotograf mój jedynie usłyszeć jęk
brunetki. Mężuś zaczął szybko posuwać swą młodą żonkę, a Wiktorowi pozostał
tylko smaczek. Strzelił im ostatnią fotkę na do widzenia i nerwowo zapinał
spodnie słysząc tylko jak Paulina jęczy coraz głośniej. Gdy zamykał drzwi
usłyszał tylko jak mąż pyta się jej czy lubi być tak pierdolona od tyłu.
Paulina dysząc powtarzała tylko że uwielbia jego sztywną wielką pałę! Mąż
przysłonił jej usta ręką widząc, że fotograf wychodzi na korytarz.
Wiktor wyszedł
rozpalony. Wpadł na lekko podpitą już Agatę. Ta tylko spojrzała na niego i
uśmiechnęła się. „O kurwa” powiedział Wiktor zauważając, że jego sztywny kutas
wysunął się z niezapiętego rozporka. Seksowna kobieta musnęła go od niechcenia
dłonią i puszczając oko podeszła do drzwi swojego pokoju, nieopodal
małżeńskiego apartamentu. Wiktor popędził za nią.
Zamykając drzwi
zobaczył ją tyłem opartą o łóżko. Podwijała swoją koronkową sukienkę. Na dupsku
miała transparentne błękitne figi. Wiktor podszedł do niej i dał jej siarczystego
klapsa. „O tak zerżnij mamuśkę!” krzyknęła pijana gwiazda. Zsunął jej majteczki
i bez ostrzeżenia wpakował palce w cipsko.
Zaczął ostro
penetrować, palcować, a jęcząca coraz mocniej Agata rozmasowywała swoją
łechtaczkę. Pociągnął ją i obrócił na plecy. Odszedł na krok i szybko rozbierał
się patrząc jak czterdziestoparoletnia kobieta też błyskawicznie zdejmuje z
siebie sukienkę. Pchnął ją aby leżała, jej nogi wciął na swoje ramiona i wszedł
w nią patrząc na sterczące nabrzmiałe sztuczne cycki Agaty. Ściskała je,
drażniła sutki. Następnie zmieniając pozycję zacisnęła uda, tak aby przyjemniej
penetrowało się jej już dobrze rozepchaną cipkę. Jęczała coraz głośniej, a
Wiktor pieścił jej pomarszczone dojrzałe ciało. Złapał ją za szyję, zbliżył się
do jej twarzy i szepnął, aby go ujeżdżała jak dzika suka!
Po chwili
siedziała na nim i na odwróconego jeźdźca nabijała się na chuja. Masując swoją
dorodną dupę nagle wsunęła palec w drugi otworek, co jeszcze bardziej
podnieciło Wiktora. Skakała na nim, poruszała się rytmicznie i coraz szybciej,
aż Wiktor syknął do niej, czy nie zapakować jej w dupę… Usłyszał tylko jęk
akceptacji.
Agata znów
położyła się na plecach wskazując kochankowi, że w jej podróżnej torbie jest
żel. Wiedziała, że w weselną noc nie będzie spała tu sama. Użyli go i pomału
mężczyzna zaczął wchodzić w dupsko dojrzałej gwiazdy telewizji. Penetrował ją
powoli, a ona nawet nie jęknęła, tylko rozmasowywała swoją łechtaczkę i
pieściła wygolone na zero łono. Pieprzył ją coraz odważniej dając dojrzałej
suce maksimum przyjemności. Gdy opadł z sił, ta zsunęła się z łóżka na kolana i
chwyciła jego penisa. Czerwonego i drżącego już kutasa przed strzałem Agata
lizała delikatnie patrząc na dyszącego Wiktora. Szeptała do niego, pytając czy
mu się podoba.
- Nie na darmo
mówią na ciebie Dick. Twój penis jest idealny… uwielbiam go…
Trzymając go za
jaja i trzepiąc delikatnie patrzyła na niego z pełną powagę i skupieniem.
Doczekała się, aż jego sperma trysnęła przed jej twarzą lekko z ukosa, na
łóżku, lecz krople spłynęły też na jej policzek i blond włosy, spocone,
opadające na nagie ramiona czterdziestoparolatki.
Ach te nocne
marzenie przed snem. Witold po takich wspomnieniach nie mógł zasnąć. Nie mógł
także powstrzymać się przed strzepaniem i tak już mocno sterczącej pały. Gdyby
tak znów zerżnąć Agatę i dać sobie wylizać Paulinie – jęczał spuszczając się
przed snem.
|