|
Paulina zbudziła
się na szerokim, eleganckim łóżku w nieznanym sobie hotelowym pokoju. Przez
zmęczone powieki ujrzała ciemne ściany i zasłonięte okna. Na sobie miała białą
sukienkę, co wzbudziło ją w wielkie zakłopotanie. Przecież opuszczała nadmorski
apartament w czerwonej kreacji. Teraz nie tylko nie wie gdzie się znajduje, ale
także dlaczego ma zupełnie inny strój.
Odruchowo dotknęła swoich pośladów,
chcąc wymacać analny prezent od prezesa Show Poland TV. Zatyczki nie było, a
mimo tego jej delikatna pupcia była obolała. Gdy usiadła na łóżku przeszedł ją
dreszcz… przetarła oczy i jak przez mgłę ujrzała ruch w przeciwległym pokoju.
Wstała
z łóżka i ostrożnie zbliżała się w tamtą stronę. Przeraziła się widząc inną
kobietę także ubraną w białą sukienkę. Przyjrzała się jej. Poznała Weronikę.
Weronika wierzgała nogami i
wierciła się na łóżku mając związane za plecami ręce oraz zakneblowane usta.
Paulina zobaczyła, że kneblem był fragment jej długiej białej sukni. Doskoczyła
do dziewczyny i oswobodziła ją. Weronika także była przerażona i zaskoczona.
Czy obie nie wiedziały, dlaczego się tu znajdują? Paulina rozwiązała jej ręce,
dostrzegając, że suknia Weroniki była rozdarta od pośladków aż po dolną
krawędź. Na rumianym tyłeczku aktorki dojrzała niepokojące pręgi oraz zaczerwienienia.
Znów nerwowo wymacała swój, nie wyczuwając ran.
- Co my tu robimy… - wyszeptała Weronika. Paulina nic nie
powiedziała, tylko uśmiechnęła się z bezradnością. Dostrzegła, że jej czerwona
kreacja leży złożona na fotelu obok łóżka Weroniki. Obie usiadły wtulając się w
siebie z przerażenia. Drgnęły, gdy usłyszały trzask drzwi od łazienki.
- Żyjecie
dziewczyny… - odezwała się im zupełnie obca młoda kobieta.
- Kim Pani jest?
– zapytała Paulina.
- Oj faktycznie
zaszalałyście… - parsknęła śmiechem nieznajoma. – A takie niewinne…
- Koleżanka pyta,
kim do cholery Pani jest?! – powtórzyła tym razem Weronika.
- Ja pierdole
laski, wy na serio nic nie pamiętacie… - uśmiech z twarzy dziewczyny znikł.
Usiadła obok Pauliny i Weroniki. Westchnęła. Celebrytki wyczekiwały, aż
nieznajoma zacznie mówić i wyjaśniać im co właściwie tu w trójkę robią.
Dziewczyna,
pospolita warszawska dziwka, raz jeszcze westchnęła i zaczęła mówić:
„Show Poland TV
przedstawiało swoją ramówkę i nowe gwiazdy. Pojawili się prezesi wraz z Tobą
Paulina w czerwonej sukni i innymi kobietami. Mówili, że było ok, aż skończyła
się część oficjalna.
Ponoć byłaś ostro nakręcona czując się laleczką swojego
nowego prezesa. Wpadłaś w szał widząc Weronikę w pięknej białej sukni i zażądałaś,
w ramach kontraktu, nowej sukni. Dało się to zrobić. Mówili że znikłaś się
przebrać, ale potem nikt Cię nie widział.
Wiceprezes Show Poland zadzwonił do
mnie podając numer pokoju, sam jednak zabrał się z tą drugą w czerwonym, chyba
Agnieszkę „jakąś tam”. Jeszcze przed wejściem do pokoju słyszałam głos znany mi
z filmów. Pomyślałam, że będzie ostro, ale to nie był ekstatyczny krzyk lecz
wrzask lanej w dupsko aktoreczki… zniesmaczone.
Przepraszam, nie jestem taką
gwiazdą jak wy. Ze mnie zwykła dziwka… Teraz patrzysz na mnie jak niewinna
dziewczyna – zwróciła się do Pauliny – ale wtedy to wyglądało zupełnie inaczej.
Wera pewnie czuje nadal te baty, które jej zadałaś.”
- JA!! –
krzyknęła Paulina.
„Tak… kazałaś
temu hindusowi rozerwać na tyłeczku Wery jej białą suknię. Weronika pod presją
mężczyzny schyliła się a ty biłaś w jej tyłeczek aż ci słodka rączka
zdrętwiała. Taka z ciebie laleczka prezesa. Hindus zrobiłby wszystko co chcesz!
Dobrze się bawił to oglądając, choć nie ukrywam, że jęczał gdy mu obciągałam
nie ciszej niż lana w dupsko Weronika…
Sorry Wera. Ale nie dąsaj się tak
kochana. Paulina później od razu zaczęła ci lizać czerwone pośladki. Nawet sam
Hindus był zaskoczony tym jak sobie kochane dogadzacie. Nie wiedziałam, nie
wiedziałam. O Werze coś tam słyszałam, ale nie o cichej wodzie Paulince… Znów
się oburzacie, że tak do was mówię.
Kochane, ja tyle widziałam, że powinniście
mnie traktować jak najlepszą psiapsiółkę.” Dziwka wybuchła śmiechem, a obie
gwiazdeczki jeszcze mocniej się do siebie wtuliły mimo szokujących informacji,
jakie im ujawniano.
„Tak Paulinko,
byłaś tak nakręcona, że nie tylko wylizałaś ślady po bacie, ale i wessałaś się
w rowek między pośladkami Weroniki. Wylizałaś jej otworek? Przyznaj się. Hehe!
Widzę, że jesteś zszokowana. Ja też byłam. I to nie tylko waszą postawą, drogie
„gwiazdeczki”, ale też tym jak łatwo Hindus mnie odepchnął i sprowadził do roli
reporterki.
Tak. Tak. Kazał mi to wszystko nagrywać na jego iphona. Również to
jak powalił Cię Paulina na brzuch. Sięgnął pod twoją białą sukienkę i wyjął z
Twojej dupci to srebrne świecidełko. Weronikę złapał za rękę i usadził na łóżku
z nogami pomiędzy twoją głową kochana.
Dossałaś się do nagich piersi swojej
młodszej koleżanki, chyba tylko po to aby zagłuszyć jęk i ból, gdy hindus
zaczął wchodzić w twój mały tyłeczek. Zresztą dziwie się mu, ja mam o wiele
lepszy i nie drę się jak ty. Ale cóż chciał mieć dziewice to miał.
Wera, a ty nie
udawaj takiej obrażonej. Podobało Ci się. Podobało tak bardzo, że narzuciłaś na
głowę Pauliny białą sukienkę, aby ta mogła wylizać ci mokrą pewnie cipkę.
Paulina chyba zaraz wybuchnie ze wstydu. Jest cała czerwona. Tak kochana nie da
się tego ukryć, lizałaś koleżance obie dziurki, aż ta pojękiwała rozkosznie.
Nie chcecie już dłużej słuchać? Zresztą czas już na mnie.”
Dziwka spojrzała
w przerażone oczy obu celebrytek. Całą tą orgię pamiętały jak przez mgłę. Nie
potrafiły sobie wytłumaczyć kiedy i co musiały wziąć, aby wprowadzić się w taki
stan.
Każde słowo o seksie analny wzmagał ból w Paulinie, jakby czuła ponownie
wypełniającego jej małą dziurkę kutasa.
Weronika wciąż przełykała ślinę, jakby
czuła jego spermę.
Blondwłosa warszawska prostytutka wstając z łóżka rzuciła
jeszcze na do widzenia:
„Trysnął w twojej
cipce mała. – powiedziała do Pauliny wywołując w niej przerażenie. –
wielokrotnie zmieniał dziurki dochodzą po bożemu. Choć może mało to ma z tym
wspólnego, skoro tuż pod twoim łonem i jego kutasem leżała Weroniczka. A
właśnie, ile razy ssałaś za rolę?”
- Wynoś się! –
wrzasnęła Weronika.
- Pewnie za rolę
nigdy nie zlizywałaś cudzego nasienia z cipki koleżanki… to był w takim razie i
twój debiut. Bye!
– to mówiąc trzasnęła drzwiami i wyszła.
Weronika i Paulina
siedziały bez ruchu, jak skała. Nie odzywały się do siebie. Ciszę przerwał telefon
– stacjonarny, stojący przy łóżku. W słuchawce słychać było mężczyznę mówiącego
po angielsku z charakterystycznym akcentem.
- Nie doceniałem
Cię Paulino. Zasługujesz na coś więcej niż pokazywanie chmurek i cyferek. Za
dobrą współpracę z waszymi gwiazdami zapraszam Cię do projektu, z którym
startujemy. Jutro u mnie w gabinecie. Pozdrowienia dla Weroniki.
Nie wiedziały jak
zareagować. Chwilę milczenia przerwał ich… szalony śmiech. Nic im się nie
stało. Zabawiły się ostro. Wtulone padły na łóżko i zasnęły jak dwie dobre
przyjaciółki. Paulina myślała tylko o jednym… o nowym projekcie. Dopiero
następnego dnia dowiedziała się, że chodzi o wyjazd z gwiazdą do Afryki. Czyżby
Weronika też zasłużyła na taką nagrodę?
CDN.
|