|
Paulina wzięła
prysznic.Gdy wyszła z łazienki zauważyła leżącą na łóżku czerwoną suknię oraz
kolczyki w kształcie trójkątów. Zsunęła biały ręcznik i przez moment,
kompletnie naga zaczęła przyglądać się sukni. Dostrzegła także list, w którym
proszono ją, aby ubrała tą suknię na nagie ciało.
Krój czerwonego cacka był
odważny. Głęboki dekolt, w którym idealnie prezentowały się drobne piersi
młodej kobiety. Materiał bym na tyle gruby, by nie odciskały się na niej jej
sterczące sutki. Kolejne wycięcie suknia miała u dołu. Rozcięcie godne gwiazdy
filmowej kończyło się wysoko, w połowie ud. Paulina stanęła przed olbrzymim
lustrem w łazience i poprawiała ułożenie sukni na jej smukłym, szczupłym ciele.
Założyła kolczyki. Zaczesała ciemne włosy do tyłu. Gdy na boso przespacerował
się do sypialni, spostrzegła, że obok łóżka stoją jeszcze buty dla niej –
delikatne sandałki na szpileczce. Ubrawszy je, stanęła przed oknem i
rozkładając szeroko ramiona, oddychając pełną piersią podziwiała morze.
Nagle
usłyszała trzask zamykanych drzwi.
Odwróciła się
nerwowo i lekko przestraszyła.
- Nie bój się
Paulina.
- A więc to
jeszcze nie jest koniec… - szepnęła do siebie widząc koleżankę po fachu.
Przyjrzała jej się dokładniej, wyglądały bliźniaczo podobnie.
- Nie, nie jestem
twoją konkurencją kochana.
- Więc co tu
robisz?
- Każda z nas ma
już własny kontrakt.
- Kontrakt i do
tego takie prezenty… - powiedziała Paulina gładząc czerwoną suknię. Skinęła na
Agnieszkę, która także miała na sobie czerwony strój. – To także upominek?
- Tak… do tego
biżuteria.
- Też dostałam. –
wtrąciła się Paulina pokazując swoje trójkątne kolczyki.
- Chyba się nie
zrozumiałyśmy. Nie tylko o taką biżuterię mi chodziło.
Agnieszka
przeszła obok Pauliny dochodząc do szyby. Sięgnęła po krawędź sukni i
delikatnie ją podwinęła, co było trudne patrząc na jej krój (krótka z przodu z
sięgającym po kostki długim niby trenem z tyłu).
Oparła się o szybę i wypięła.
Paulina czuła się zakłopotana widząc, że jej trzydziestosiedmioletnia znajoma
także pozostawała kompletnie naga pod suknią. Wzrok Pauliny przykuł jeszcze
jeden istotny szczegół. Wypinając swoją zgrabną, szczupłą pupę Agnieszka
starała się jej pokazać zwieńczony diamentem srebrny analny koreczek wciśnięty
w jej słodką dupcię. Na twarzy Pauliny pojawi się figlarny uśmieszek.
A więc to
tak, nie tylko ona postawiła wszystko na jedną kartę, aby dostać się do Show
Poland. Ciekawe czy wobec Agi także grali na zazdrości i animozjach. W końcu
zjawiskowa blondynka z konkurencyjnej stacji uchodziła za chłodną i
niedostępną.
Tymczasem razem z Paulina siedziała na wygodnych sofach patrząc na
spokojne polskie morze i zastanawiała się co to ma wszystko znaczyć. Poczuły
się bardziej swobodnie, gdy opowiedziały sobie jak doszło do ich „rekrutacji”.
Były rozbawione. Nie przestały chichotać nawet gdy do drzwi zapukała obsługa
hotelu z ofertą delikatnego posiłku i drinków. Zakłopotany kelner został
obrzucony tysiącami spojrzeń i uśmiechów. Nie mógł oderwać wzroku od obu
elegancko ubranych i promiennych dam. Nie udało mi się także ukryć podniecenia.
Na widok zgrubienia w odpowiednim miejscu jego spodni, Paulina zareagowała
tylko puszczeniem oka, lecz Aga obniżyła głos i swoim hipnotyzującym tonem
wręcz go masowała pytają jedynie o ofertę hotelu.
Gdy
tylko chłopak zamknął za sobą drzwi nie mógł wytrzymać i wsadzając rękę do
spodni zaczął sobie trzepać na hotelowym korytarzu, odtwarzając w pamięci każdy
ruch, każdy centymetr ich odkrytego ciała. Oparł się o ich drzwi słysząc wciąż
ich chichot, który doprowadzał go do szaleństwa. Dysząc pod pokojem zlał się w
spodnie. A po chwili zalał się też rumieńcem, gdy usłyszał: Ups… Paulina
uchyliła drzwi pokoju i zobaczyła, a zza jej pleców także Aga, zakłopotanego
nie tak młodego już hotelowego z plamą na spodniach i ręką oblepioną spermą.
Wróciły na sofę
mając kolejne wspólne tematy do żartów i plotek. Drinki zaczęły jednak już
nudzić, a czas dłużył się gwiazdeczką nowej stacji telewizyjnej wystrojonym w
swoje czerwone kreacje.
- Jesteście Moje
Drogie! – usłyszały głos mężczyzny mówiącego po angielsku z charakterystycznym
akcentem. Obejrzały się za siebie i zobaczyły śniadego Brytyjczyka hinduskiego
pochodzenia, prezesa Show Poland TV.
- Agnes… -
zbliżył się do Agnieszki i pocałował ją w policzek. – I oczywiście Paulina. Jak
się cieszę. – także ona dostała całusa. – Obie przecudnie wyglądacie w tych
kreacjach. Paulino, co za dekolt. Agnes, co za nogi. Jestem wniebowzięty.
- Wstań Paulino.
– podał jej rękę i kazał obróci się. Agnieszka także wstała, stając przy swoim
nowym szefie. Poczuła jak mężczyzna kładzie swoją drugą dłoń na jej pośladkach.
Szepnął do niej:
- Jak Twój
prezent?
- Jest na
miejscu…
- Zobaczymy.
Mężczyzna sięgnął
po długi tren sukni Agnieszki i podwinął ją sięgając do jej nagich pośladków.
Ujrzał ten błyszczący przedmiot i zgrabnym ruchem wyciągnął, co Agnieszka
skwitowała rozkosznym grymasem twarzy. Ku zaskoczeniu obu ślicznotek Brytyjczyk
possał przedmiot wcześniej tkwiący w słodkiej dupci Agnieszki, po czym delikatnie
wsunął go na swoje miejsce, co znów Aga spointowała jęknięciem.
- Zanim wyjdziemy
na event, mam też prezent dla Ciebie Paulino… - mężczyzna cofnął się, by po
chwili wrócić z małym gustownym pudełeczkiem. Paulina otwierała je jakby
spodziewała się tam pierścionka zaręczynowego. Tylko się uśmiechnęła frywolnie
widząc własną, szczerosrebrną, zwieńczoną diamentem zatyczkę. Przyszła kolej na nią...
cdn...
|