|
Paulina zdziwiła się widząc przed
siedzibą jej rodzimej stacji telewizyjnej czarnego SUV’a prosto zza oceanu. Po
telefonie od menadżerów z nowej stacji Show Poland sądziła, że mówiąc
„przyślemy kogoś po Panią” chodziło im o zwykły samochód z gońcem. Tymczasem
odszedł do niej szofer w dobrym, czarnym garniturze. Uchylił drzwi. Paulina
zerknęła do środka. Olśnił ją blichtr wnętrza. Głos ze środka zaprosił ją, aby
zechciała wejść. Kobieta rozglądnęła się dookoła wypatrując jakiś paparazzi.
Chyba ich nie było. Wsiadła do auta.
Myliła się jednak. Jeden z fotografów zrobił
jej fotkę. Nie ma się czemu dziwić, w końcu wygląda olśniewająco w białej
sukience z głębokim dekoltem podkreślającym jej drobne ale jakże urocze piersi.
Paulina rozsiadła się na
skórzanych białych fotelach. Wnętrze auta zaskakiwało. Było obite skórami,
wykończone szlachetną stalą i drewnem. Wszystko przypominało najlepsze
Hollywoodzie wzorce. Młoda prezenterka, ze swoimi kremowymi szpileczkami i
gustowną sukienką idealnie pasowała do tego wnętrza. Poprawiła ciemne włosy
opadające na jej ramie i z pewnym siebie głosem zaczęła rozmowę z wiceprezesem
Show Poland, który siedział naprzeciwko niej.
Odbierała setki komplementów
wpierw co do jej profesjonalizmu, ale potem coraz częściej o jej urodzie. Show
Poland ma onieśmielać widza, ma być elitarne i gustowne jak ona. Paulina
roześmiała się, ale zaczęła coraz lepiej czuć się w tym aucie.
- To zupełnie innym projekt niż
przaśna obecna Twoja stacja. – powiedział wiceprezes.
Podał jej kieliszek szampana,
który wysunął się z chłodzonego barku. Paulina nie czuła w ogóle, że się
porusza. Tymczasem auto non stop krążyło po Warszawie. Wiceprezes
przedstawiając prezenterce projekt podał jej także portfolio i niby przypadkiem
odsłonił przez Pauliną zdjęcia jej kontrkandydatek, innych pięknych pogodynek.
Paulina szczególnie zwróciła uwagę na swoja znienawidzoną blondwłosą
konkurentkę. Widząc to wiceprezes zaczął wskazywać na nią jak na główną
kandydatkę. Oczy Pauliny zapłonęły zazdrością.
„Ten cały blichtr miał przypaść
tej dziwce” – pomyślała. Po jej trupie. Zobaczymy kto ma więcej seksapilu. Paulinka
kusząco zmoczyła usta szampanem i spojrzała na wiceprezesa swoimi błękitnymi
oczami. Ten błysk trafił do niego. Auto przestało krążyć, wjechało na
autostradę…
Paulina
poprawiła włosy i sukienkę, tak aby idealnie układała się na jej opalonym
dekolcie.
- Widzę, że możemy ten cały
konkurs załatwić tu i teraz… - powiedział wiceprezes.
- A aucie? – zareagowała lekko
podnosząc kącik ust.
- Wygodniej niż w każdym innym. –
wiceprezes odebrał od Pauliny pusty kieliszek szampana i przytrzymując jej dłoń
pociągną w swoją stronę, aby usiadła obok niego. Założyła nogę na nogę
odsłaniając opalone, delikatne kolanko, na które od razu dłoń położył
mężczyzna.
Wyjętą zaś z barku kostką lodu zaczął ocierać jej dekolt i uzyskany
dzięki dobremu push up’owi rowek między jej piersiami. Paulina wyprostowała szyję czekając na
pierwszy pocałunek mężczyzny. Ten przesunął twarzy blisko jej skóry, wchłonął
jej zapach i chwycił agresywnie za jej ciemne włosy. Paulina jęknęła, ale
uśmiech nie zniknął z jej twarzy.
- Pokaż, że zasługujesz na Show
Poland! – warknął do niej i ciągnąc za włosy zmusił do tego aby klęknęła przed
nim.
Paulina wciąż liczyła na zmysłowy
flirt, może zabawę, szybkiego francuza. Wszystko szło w dobrym kierunku.
Delikatnie rozpięła mu spodnie i zaczęła masować jego prezesowską pałę, jak za
dawnych lat w jej rodzimej stacji.
Ale on nie liczył na francuskie pieszczoty,
jakieś tam lizanko, czy lekkie ciągnięcie. Znów chwycił ślicznotkę za włosy i
mocno przycisnął, tak że penis otarł się o jej podniebienie. Blokując głowę
Pauliny kilkoma ruchami mocno spenetrował jej słodkie gardełko, aż z kącików
jej ust pociekła ślina. Wypluła w końcu kutasa, a gęsta wydzielina ciągnęła się
od jej warg aż po główkę członka. Pierwotny blask w oczach zastąpiło
przerażenie.
- Mówiłeś, że szukacie w stacji
kobiet z klasą…
- Taak! Uwielbiamy patrzeć jak
kobiety z klasą stają się naszymi uległymi dziwkami. – Chwycił ją za włosy i
znał docisnął do swojego krocza, tym razem na wysokość jąder, aby wylizała mu
je dokładnie.
- Będziesz protestować… tamta
blondynka dobrze spełniła swoje zadanie… - wciąż grał na zawiści dwóch
ślicznotek.
Paulina dokładnie lizała jaja,
ssała je i ciągnęła językiem od nich aż po szczyt penisa. W końcu wiceprezes
puścił jej włosy i pozwolił, aby odskoczyła na krok.
Siedziała na swoich
stopach, przyglądają się przystojnemu mężczyźnie. Nie ważne kim był, on
naprawdę na nią działał. Szybki numerek w limuzynie. O tym ostatnio śniła
masturbując się w hotelowym pokoju po jednym z wyjazdowych dni. Sama w
ekskluzywnym pokoju marzyła o takim kutasie, jak ten na wyciągnięcie ręki.
Wstała i podwinęła swoją sukienkę, aby sięgnąć po majteczki. Zdjęła je i
rzuciła w kierunku mężczyzny. Ten jednak nie miał ochoty na tani striptiz.
Zerwał się z miejsca i popchnął Paulinę na przeciwległy fotel.
Odwrócił ją na
brzuch, tak że klęczała na podłodze samochodu oparta wyprostowanymi rękami o
oparcia fotelu. Chwycił jej słodką małą dupcię i przyciągnął do siebie. Jedną
dłonią chwycił swojego fiuta starają się wsunąć go pod jej sukienkę i ocierać o
nagą cipkę. Drugą ręką złapał ślicznotkę za ciemne włosy i uczynił sobie z nich
lejce.
Paulina wygięła się jak strona kurczowo trzymając się oparcia. Wręcz
wbiła w białe skórzane obicie swoje czerwone paznokcie. Zacisnęła zęby czując
jak w jej cipkę wsuwa się i wypycha ją męski śliski kutas. Sama była już
dostatecznie wilgotna. Poczuła jak penetruje ja coraz głębiej, jak dobija do
końca, jak jej pełne spermy jaja obijają się o jej ciało.
Posuwał ją jak zwykłą
dziwkę, ciągnąc za jej włosy. Złapał za jej ramiona, zrywał wręcz biała
sukienkę z jej ciała. Odpuścił jej, pozwalając by rozpięła sukienkę i zsunęła
ją choć na górze pokazując mu doskonale ukształtowane w jasnym staniku jej
drobne cycuszki. Wiceprezes Show Poland TV szyderczo spojrzał na jej drobny
biust.
Chwycił Paulinę za szyję i bez pardonu wpakował swojego lepkiego jeszcze
od jej soczków chuja do jej słodkich ust. Zaczął posuwać jej słodką buźkę, aż
zaczęła się dławić, łzawić, a delikatny makijaż zaczął się rozpływać. Wypluwała
go wraz z stróżkami śliny…
… i myśląc, że to już koniec,
zszokowało ją to, że chuj wiceprezesa ocierał się o jej całą twarz, o policzek,
nos… nad okiem,
aż trysnął na skórzane oparcie za wyczerpaną Pauliną.
Klęknął i spojrzał na przerażoną Paulinę, na jej spoconą twarz, rozmazane oczy
i stóżki śliny na brodzie. Uśmiechnął się, doczołgał do swojego miejsca i nie
staraj się nawet doprowadzić do porządku sięgną po skrydkę. Położył na stoliku
przy jej fotelach umowę. Paulina miała angraż.
Ale co teraz zrobi, z poszarpana sukienką i w
rozpływającym się makijażu. Wicedyrektor otworzył jej drzwi. Nie wyrzucał jej.
Paulina spostrzegła, że są na parkingu podziemnym.
- Tu nikt cie nie sprawdzi. Tamta winda prowadzi do
pendhousu. Jest Pani.
Po opanowaniu emocji Paulina weszła do windy, a po paru
sekundach rozpostrał się przed nią widok zatoki. Wielki przeszkolny apartament
z widokiem na morze. Sopot? Na stole bukiet kwiatów, wino, owoce… A jednak oni
potrzebują dam, które potrafią rżnąć się jak suki…
|