Share this picture
HTML
Forum
IM
Recommend this picture to your friends:
ImageFap usernames, separated by a comma:



Your name or username:
Your e-mail:
  • Enter Code:
  • Sending your request...

    T'nAflix network :
    ImageFap.com
    I Love DATA
    You are not signed in
    Home| Categories| Galleries| Videos| Random | Blogs| Members| Clubs| Forum| Upload | Live Sex




    Niewinna studentka

    Niewinna studentka

    z inspiracji Stopomaniaka i jego kolejnej słodkiej koleżanki

    Beata miała się już kłaść. Odłożyła książki. Uczyła się do bardzo późna, bojąc się każdego dnia zajęć na pierwszym roku studiów. Chciała wypaść jak najlepiej i uzyskać jak najlepsze stopnie w indeksie. Jednak ta chemia organiczna sprawiała jej wielki kłopot. W liceum miała piątkę, ale na studiach – to już nie to samo. „Może korepetycje?” – pomyślała i bez większego zastanowienia weszła na portal internetowy. Miała szczęście, gdyż w mieście nie brakowało chętnych do pomocy. Kogo najlepiej wybrać, starszego studenta, studentkę. Beata chciała umieć wszystko najlepiej, więc nie było innego wyboru niż doktorant. Roman, 28 lat. Brzmiało poważnie. Doświadczenie w korepetycjach od 5 lat, doktorant uniwersytecki. Bez wahania sięgnęła po telefon, ale na zegarku była już prawie północ. Nie będzie ryzykować kompromitacji, nie wypada przecież dzwonić o tak później porze. Ale ona przecież była w podbramkowej sytuacji, to może SMS. „Zobaczymy czy odpisze” – pomyślała i sięgnęła znów po książkę aby dobić się jeszcze przed dwunastą. Po paru minutach rozbrzmiał dźwięk wiadomości. Jest odpowiedź. Krótka, treściwa: „OK. Cena i forma podana na stronie. Proszę podać datę i miejsce”. Nad datą nie miała się co zastanawiać, oczywiście, że jutro. Ale miejsce? U niej, u niego, a może gdzieś indziej… U niej będzie lepiej, w końcu miesza w trójkę wraz z parą rok starszych przyjaciół z jej rodzinnego miasta. Odpisała i poczuła jak napięcie z niej schodzi. Jutro może nadrobi materiał, a teraz spać. Szybko wzięła kąpiel związała długie brązowe włosy w kucyk i przebrawszy się w białą bluzeczkę i spodenki położyła się do łóżka. Sen ją zmorzył…

     

     

    „Korepetytor był punktualny. Wyglądał niepozornie. Typowy naukowiec. O takiego właśnie chodziło Beacie. Zaprosiła go do swojego pokoju. Zamknęła drzwi i przedstawiła mu swoją sytuację. Roman patrzył na nią rzadko. Nie podziwiał jej filigranowej figury, a ni pięknych długich ciemnych włosów. Od czasu do czasu przeglądał się w jej czarnych oczach. Ona uśmiechała się próbując złapać dość chłodną atmosferę. Denerwowała się. Korepetytor był profesjonalistą, dość ostrym.  Dziewczyna miała na sobie białą bluzeczkę i spódniczkę, dość grube rajstopy i papcie. Tak po domowemu. Korepetycje mijały pracowicie, a Beata mocno zaangażowała się w rozwiązywanie zadań, rysowanie schematów. Nie usłyszała nawet jak znajomi zza ściany wyszli mówiąc coś o kinie. Od momentu, gdy drzwi wejściowe trzasnęły, w oczach Romana pojawił się niepokojący błysk. Podnosił głos. Gwałtowniej reagował na błędy Beaty i przysunął się do niej. Gdy ta pochylała się nad kartką on wchłaniał zapach jej włosów i rozglądał się po pokoju, w którym było jedynie łóżko, biurko z laptopem, stolik i szafka, na tyle mała, że konieczne były wieszaki zewnętrze i kosze. Korepetytor zwrócił uwagę na kosz z bielizną, słodkie majteczki i staniki. Beata pomyliła się i próbowała rozładować napięcie uśmiechem.

    - Co sądzisz dziewczyno, że uśmiechem zatuszujesz błąd, no tak łatwo nie będzie. – ona spuściła głowę i próbowała dalej a on mówił wciąż – może myślisz, że za uśmiech dostaniesz trójkę. Nie powiem jesteś słodka. – musnął ją po ramieniu. Beata odsunęła się. – Młoda i zgrabna – tym razem przesunął dłoń po jej włosach.

    - Przestań.

    - Jak nie jest się bystrym trzeba zdobywać oceny urokiem osobistym co słodka.

    - Niech Pan już przestanie albo wyjdzie.

    - Ja ci powiem co prof. do Organicznej lubi…

    Chwycił ją za ręce i pociągnął do siebie liżąc jej usta próbując pocałować. Uciekała, ściskała usta, chciała krzyczeć, ale on zamknął jej usta pocałunkiem.

    - Skoro nie potrafisz tego ogarnąć rozumiem, to pouczmy się obciągania.

     

    Kopnęła go. Uciekła do ściany. On zatarasował jej ucieczkę. Wpadła na niego z pięściami a on tylko się śmiał. Była tak filigranowa, że nawet taki „naukowiec” jak on dał sobie z nią radę. Wyrwała się mu po raz kolejny i prawie płacząc patrzyła na niego pytając się „O co mu chodzi. Czego chce!” Cała drżała ale nie uroniła łzy kiedy on zsunął ramiączko z jej ramienia i całował, tym razem delikatnie jej skórę. Odgarnął jej włosy i pieścił szyję. Złapał ją za buzię i prosto w oczy powiedział:

    - Możesz krzyczeć , nikt cię nie usłyszy. Możesz mnie bić, oddam Ci. Możesz być grzeczna, a będzie ci dobrze. Dla takiego pierwszaczka jak ty będzie to dobra lekcja, jak dając dupy można spokojnie zdać te studia. Jesteś słodziutka, żal tego nie wykorzystać.

    Beata stała roztrzęsiona a ona spokojnie sobie usiadł mając ją jednak w zasięgu, jakby chciała uciec. Kazał jej zdjąć bluzeczkę. Potem spódniczkę. Stała przerażona w białym staniku i grubych rajstopkach..

    - A teraz ściągnij rajstopki jak dziwka. Wiem że to potrafisz. No tak, elegancko, seksownie. Nieee – chwycił ją za nogę i położył stopę między swoimi udami. – a teraz zsuwaj ją powoli tak aby mi stanął. Beata mocno rozciągnęła rajstopy aby zsunąć je jak najniżej. Puścił ją aby zdjęła jedną nogawkę, ale drugą miała już zdjąć tak jak jej kazał. Nie patrzyła mu w oczy. Obrzydził ją widok 28 letniego obcego faceta, który masował przez spodnie swojego penisa patrząc na jej niewinne młode ciało. Roman wymierzył jej siarczystego klapsa w tyłeczek. Ona podniosła ręce, biła go przez chwilę, do czasu gdy ten wykręcił jej rękę i krzyknął: „Dość”. Rzucił ją na łóżko. Chwycił ręce i przywiązał za głową do ram łóżka jej grubymi rajstopkami. Wywijała jak dzika nogami. Krzyczała tak głośno, że on wziął jej białą bluzeczkę i wepchnął jej do ust. Mocno ją złapał za nogi rozsunął i zerwał majteczki. Jej cipka była delikatnie okraszona włoskami, tak słodka, że zaraz wessał się w nią nada trzymając niewygodnie jej nogi. Lizał ją, wsuwał język, ssał łechtaczkę tak namiętnie i sprawnie, że Beata zaczęła stawiać coraz mniejszy opór. Wypluła bluzeczkę z ust.

    - I co słodziutka, podoba Ci się?!

    - Nie! – Beata plunęła mu w twarz, co jeszcze bardziej go rozzłościło. Wypchnął jej do ust tym razem majteczki

     

    Beata krzyknęła. Obudziła się. Odruchowo wyciągnęła ręce spod kołdry. Spojrzała na siebie. Miała spuszczone ramiączko i naciągniętą białą bluzeczkę, tak iż jej rumiana pierś pozostawała na widoku. Dotknęła czarnych spodenek, które w kroku były wilgotne, tak samo jak jej paluszki. Zarumieniła się. Najwyraźniej senna fantazja była równie podniecająca co straszna.  Jedną ręką zsunął spodnie i wszedł w nią bez zabawy. Była ciaśniutka. Wsuwał się jednak intensywnie i co raz głębiej, drugą dłonią przyciskając majteczki w jej ustach. Gdy już dobrze wszedł, zaczął ją rżnąć, a wolną ręką rozciągnął staniczek aby dostać się do niewielkich ale jakże uroczych piersi swojej 19 letniej uczennicy. Ona jednak wciąż się wyrywała. Roman był tak rozpalony, że doszedłby w parę minut, ale nie gdy co chwila młoda dziewczyna okładała go nogami. Chwycił je i podniósł w górę. Ułożył swoją suczkę w pozycji litery L i wchodził w jej wilgotną z mimowolnego podniecenia cipkę. To odruch, instynkt. Mimo oporu, ciało Beaty było zaskakująco podniecone. Gdy w cipce Beatki Roman obijał już do samego końca, zapragnął czegoś więcej. Spojrzał na nią złowieszczo. Wszedł na łóżko. Zmusił ją do jeszcze większego skulenia się, tak że nogi podniosła znacząco biodra. Wpierw ocierał się o jej waginę, ale po chwili przesunął penisa w stronę ściśniętego, dziewiczego tyłeczka. Zauważyła błysk w jej oku. On złapał mocno jej biodra i wrzasnął….”

    Beata krzyknęła. Przebudziła się i odruchowo wyciągnęła ręce spod kołdry. Spojrzała na siebie. Miała opuszczone ramiączko i lekko rozciągniętą białą nocną bluzeczkę, tak iż widoczna była jej rumiana delikatna pierś. Dotknęła czarnych mokrych w kroku spodenek. Jej paluszki też były znajomo lepkie. Najwyraźniej senne marzenie było równie straszne, co podniecające.  

    PS. Szukam nowych inspiracji!

     
      Posted on : Jan 17, 2012
     

     
    Add Comment




    Contact us - FAQ - ASACP - DMCA - Privacy Policy - Terms of Service - 2257



    Served by site-56b75b7b57-qmshh
    Generated 03:49:08